 |
Śląsk się zmienia, a jego delegaci? źródło: Wikipedia |
Posłowie z kilku regionów Polski tworzą zespoły parlamentarne. Śląscy deputowani w tej kadencji do tej pory nie zdecydowali się na ten krok.
Wielu podkreśla, że zniechęciły ich doświadczenia z poprzedniej kadencji, gdy taki zespół istniał tylko formalnie. Opozycja wskazuje posłów rządzącej koalicji, jako zwyczajowo zobligowanych do wystąpienia z taką propozycją.
Zapytałem śląskich parlamentarzystów o powody takiego stanu rzeczy oraz zagadnienia, które mogłyby być istotne z punktu widzenia całego regionu. Na dwunastu deputowanych z regionu centralnego odpowiedziała czwórka, przy czym aż trzech posłów z opozycji - Maria Nowak, Wojciech Szarama i Grzegorz Tobiszowski. Ze strony Platformy Obywatelskiej wypowiedziała się Ewa Kołodziej. Nie otrzymałem niestety odpowiedzi ze strony Tomasza Tomczykiewicza, którego prosiłem o komentarz jako szefa śląskiej PO.
Pełna zgoda
Posłanki i posłowie obu partii są dosyć zgodni co do tematów ważnych dla Śląska:
- Metropolia - na pierwszym miejscu mamy ustawę metropolitalną.
- Transport - sprawy związane z drogami (odpłatność za przejazd autostradami A1 i A4) i koleją (kolej dużych prędkości, połączenie Katowice - Pyrzowice) oraz ogólnie transportem (wspólny bilet).
- Zdrowie - wszyscy podkreślają konieczność walki o sprawiedliwy podział środków przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Obecnie mazowiecki fundusz otrzymuje ponad 2 mld. zł. więcej od śląskiego przy porównywalnej liczbie ubezpieczonych.
Mój głos
Maria Nowak zwróciła uwagę na znaczenie budowy Muzeum Powstań Śląskich, a Grzegorz Tobiszowski na zapewnienie miastom na prawach powiatu pieniędzy w związku z nakładaniem na nie kolejnych obowiązków. Ewa Kołodziej podniosła także sprawę ustawy o języku śląskim.
Podsumowanie
Posłanka Kołodziej przy jednej z odpowiedzi podkreśliła:
Ważniejszym warunkiem dla istnienia takiego zespołu jest chęć współpracy – takiej ponadpartyjnej, napędzanej silną identyfikacją ze Śląskiem. Powołaniu Śląskiego Zespołu Parlamentarnego powinna przyświecać taka przesłanka, bo inaczej będzie jak w poprzedniej kadencji, kiedy było to przysłowiowe "ciało martwe".
Pozostaje mi zgodzić się w pełni z tymi słowami i zadać tylko dwa bardzo głupie pytanie:
- Czy większość śląskich posłów nie czuje się związana z regionem?
- Czy tematyka metropolii, śląskiego transportu i zdrowia nie jest wystarczającym powodem, aby zacząć współpracować ponad podziałami partyjnymi?